Archive for category Dubstep

Spring break biczez!!!

spring-breakers

„Spring Breakers” Harmony’ego Korine to wyciągnięty w stronę popkultury środkowy palec. Dosadnie i jednoznacznie puentujący jej obecny poziom.
Czytaj resztę wpisu »

, , ,

5 komentarzy

DMZ029 Mala- Stand Against War


Każde nowe wydawnictwo sygnowane przez Malę powoduje we mnie natychmiastową chęć zakupy. Tym razem jest podobnie. Ciekawe czy tym razem będziemy mieli do czynienia z klasykiem na miarę „Anti-War Dub”.

, , , , , ,

Dodaj komentarz

Bass&Culture@AlterEgo@KiroRox

So… piękny wieczór, piękna sobota, Kiro Rox pierwszy raz na scenie, doskonała selekcja, idealny klimat i epka dla każdego w bonusie. Dzięki C.L.V.N, Miranda, Sept za doskonałą imprezę i dzięki dla wszystkich, którzy przyszli i świetnie się bawili. Do następnego razu!!!!

, , , , ,

2 komentarze

Dilujemy dobry dźwięk – 12.09.15 Alter Ego

PROMO BACK TO STEP EP BY KIRO ROX from vj PuH on Vimeo.

Kiro Rox diluje na mieście! Każdy, kto chce schwytać tego groźnego dilera, powinien przyjść w sobotę do klubu Alter Ego i stamtąd doprowadzić do wprost w ręce wymiaru sprawiedliwości. Jesteście tam wszyscy!

Czytaj resztę wpisu »

, , ,

1 komentarz

Miranda – promo mix

Dobry człowiek i doskonały didżej, czyli Miranda aka Mrnd przygotował krótki acz treściwy promo mix przed sobotnią imprezą. Takie dźwięki i mnóstwo innych w sobotę w Alter Ego. Widzimy się tam!

, , , ,

Dodaj komentarz

BASS & CULTURE pres. KIRO ROX – BACK TO STEP EP launch party

Achtung! Anonsujemy powrót kultowej imprezy związanej z artystami skupionymi wokół niezwykle wpływowego 😀 bloga Bass&Culture! Multikulturowej, muzycznej fuzji brzmień, dla których głębki bass jest jedyną z możliwych wykładni istnienia. Ale to party ma w sobie coś jeszcze, a nawet dużo dużo więcej. To wyjście z cienia (wreszcie!) młodego szczecińskiego producenta z kręgów future garage – Kiro Roxa. Zainspirowany falą jaka uderzyła w muzykę po tym, jak świat klęknął na kolana po usłyszeniu produkcji Buriala, tworzy doskonałe garage’owe perkusyjne połamańce. Jak napisali o nim koledzy z lineout.pl: Kiro to jeden z tych kolesi, o których – po odpaleniu trzech kawałków na soundcloud – myślisz sobie: „daamn! kolejny zdolny Angol”, ale po chwili okazuje się, że gość jest jak najbardziej „made in PL” i wtedy szczęka opada. Szczeciński producent odrobił bowiem lekcję z brytyjskiego brzmienia na 6+”. Lepsza rekomendacja nie jest w tej chwili potrzebna, a jeśli nie wierzysz, że do trójki producentów – Burial, Clubroot i Synkro – dołączy wkrótce Kiro Rox, to jesteś w grubym błędzie. Tymczasem 15 września w Alter Ego Kiro Rox rozdawał będzie swoją debiutancką epkę „Back to Step” oraz zaprezentuje live act.

To nie wszystko, z czym będziemy mieć do czynienia tego wieczora w Alter Ego. Poza Kiro Roxem zaprezentują się weteran C.L.V.N., Sept i Miranda.

C.L.V.N. przeszedł twardą szkołę wycierając kąty w każdym liczącym się szczecińskim klubie, począwszy od mniej więcej roku 96, kiedy to zaczął grac house a potem drum’n’bass. Dziś prezentuje swój ulubiony zestaw złożony z dubu, techno, uk funky i wszelkich tanecznych odmian elektroniki, gdzie bas nadaje tonu. Całkiem podobnymi muzycznymi ścieżkami podążąją Sept i Miranda, do swoich setów dorzucając dużo entuzjazmu i miłości do muzyki. Tego wieczoru nie ma lepszej opcji w mieście… dla pierwszych 100 osób exclusive EP!

, , , , , ,

1 komentarz

In Mala we trust, ale nie tylko…

Mala – Mala In Cuba
Brownswood

Żeby nie było. Nie pojeździliśmy w te wakacje po festiwalach czy różnych fajnych przybytkach, gdzie firmują dobre dźwięki, ale wciąż czujnie badamy puls muzyki. Trzeba przyznać, że w ciągu minionych tygodni nam puls podskoczył wielokrotnie. Przede wszystkim z powodu człowieka, który wciąż daje nadzieje, że dubstep to jednak nie jest szmira z radiowej plajlisty a kawał solidnego, muzycznego mięsa. Mala nawet nie musiał jechać na Kubę, żeby udowodnić swoje podejście do dubu i przekonać nas, że nie idzie na kompromisy. Ale zrobił to. Zapakował się wraz z Gillesem Petersonem, który wydaje tę płytę oraz Simbadem i ruszyli chłonąć kulturę Havany. I co? Ten album niech stanie się kolejnym ogniwem dla pogrzebanego przez Bengę i Skreama dubstepu. Niech będzie undergroundowym Buena Vista Social Club, by rozbrzmiewać na każdej fajnej imprezie, w każdym szanującym się klubie. Jak dla mnie jest dziełem na miarę cyfrowych kubańskich interpretacji Billa Laswella, czy jazzowych ballad Marca Ribota z „The Prosthetic Cubans”.

Wspomnieni ojcowie-założyciele Benga i Skream wyprowadzili dubstep daleko od jego źródeł, ale w miejsca, za którymi nie bardzo chciałbym nadążać. Wolę „Mala In Cuba”, który wciąż blisko jest kultury soundsystemu i szczepi ją na dziewiczy dotąd grunt, mieszając bejslajny rodem z DMZ z kubańską rytmiką. Perfekcyjnie dobierając wokalistów do takich tanecznych perełek, jak „Como, Como”. Budując napięcie poprzez toczące się wolno „Mulata”, „Tribal”, „Revolution”. Czy też zręcznie oplatając fortepianowe rozpryski davisowską trąbką, jak w „Calle F”. Mala na Kubie nie kłania się tamtejszej muzyce, tylko bierze z nią za bary i interpretuje według własnych standardów. Robi to w genialny i niepowtarzalny sposób. Dubstepowy album roku.

Czytaj resztę wpisu »

, ,

2 komentarze