Gil Scott Heron/Jamie XX – We’re New Here

Jeśli jedna z ciekawszych płyt roku (jak się zapewne okaże) trafia się w lutym, to co będzie dalej? O tym wydawnictwie głośno było do dłuższego czasu, kiedy na YT pokazał się remix „NY is Killing Me” Herona w wydaniu genialnego Jimiego XX Smitha. Chwilę później okazało się, że to nie jednorazowa współpraca, tylko XX ma przetworzyć całe gadane dzieło Scotta-Herona na swój własny język. Album w pewnym sensie kanoniczny – po pierwsze z powodu tego, jakie przesłanie znalazło się na nim, a po drugie jak i z samego faktu, kim jest Gil Scott-Heron. Choć obu dzielą wieki całe (kalendarzowo), inspiracje, kultura, to tak naprawdę nie różni ich nic. Lub prawie nic. Jimie Smith w rekordowo krótkim czasie udowodnił, że jest złotym dzieckiem, młodym Midasem, dzięki dotykowi którego całkiem dobre numery zmieniają się w jeszcze lepsze a jego macierzysta formacja zostaje obwołana pokoleniowym wydarzeniem. Oplótł wokale Herona swoimi bitami, wygładził brzmienia, dodał głębokie basy, pozostawiał skity, ale też stworzył potencjalne przeboje, jak „I’ll Take Care of You”. Łapię się na tę wrażliwość. Odpowiadał mi tok narracji na oryginalnym krążku, głos, blues, wyznania człowieka, którego życie zmieniło bieg muzyki. Odpowiada mi też to, co z tym materiałem zrobił dwudziestoparolatek z zupełnie innym bagażem doświadczeń.

, , ,

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: