Hello, i kill you

To fakt, że główną sprawą na świecie, która interesuje nas bardziej niż inne, jest muzyka i o tym miało być przede wszystkim. Wiadomo. Są także kobiety, rachunki za gaz, alkohol, kurs franka względem złotówki i inne środki zmieniające świadomość, ale muzyka łagodzi obyczaje, więc na niej skupiamy się najbardziej.

Czasem jednak w tę rzeczywistość gwałtem potrafi wedrzeć się coś jeszcze i zburzyć wątłą równowagę, mozolnie budowaną każdego dnia. Tak właśnie było w poniedziałek rano, kiedy sąsiadka z dołu Teresa G., wzięła nóż i uderzywszy nim z adekwatną do okoliczności siłą spowodowała natychmiastową śmierć swojego małżonka Waldemara G. Sprawa pewnie jakich tysiące, ale nie każdego dnia człowiek, wracając rano ze świeżym pieczywem ze sklepu, widzi zwłoki sąsiada w jego przedpokoju.

W sumie to Teresa G. przypieczętowała los swojego małżeństwa. Jako, że dzieliłem z nimi strefę podłoga/sufit od paru już lat, doskonale dane mi było poznać relacje panujące piętro niżej. On lubił wypić i nie był potem miły. Ale wcale się nie narzucał. Ona jednak lubiła bardziej i wtedy narzucała się wszystkim przedmiotom i domownikom. Z odgłosów i obliczeń trajektorii lotu rzucanego wzajemnie sprzętu AGD, wynikało że leciało wszystko, co było pod ręką. Naczynia, sztućce, krzesła i tym podobne. Czasem leciała też Teresa G., a wówczas na jakiś czas między małżonkami dochodziło do tzw. „cichych dni”. Nie mniej, mimo ostrego wkurwienia na sąsiadów z mojej strony, kilkukrotnych interwencji policji, małżeński konflikt nie wychodził poza skromne 42 metry kwadratowe. Standardowa sytuacja w dysfunkcyjnej rodzinie można by zaryzykować stwierdzenie.

Jednak wypadki – nóż, zwłoki, przedpokój – w bliskim otoczeniu domowym mocno wykroczyły poza standardowy plan dnia. Poziom abstrakcji, ale też namacalność tej sytuacji zaowocowały podobnie, jak pojawienie się czarnego kota w Matrixie. Wywołały błąd, zburzyły porządek rzeczy i namieszały w mikrokosmosie. Ingerencja w organiczną materię za pomocą ostrego narzędzia w konfrontacji z bułkami i masłem w ekologicznej reklamówce oraz wypitą dziesięć minut później kawą z mlekiem, to kumulacja traumy sąsiedzkich relacji podana na śniadanie. Zderzenie ze skrajnością tuż na wyciągnięcie ręki, pomiędzy kolejnymi kęsami bułki i odśnieżaniem chodnika. Ja tego nie ogarniam.

 

, ,

  1. #1 by torebka damska on 22/04/2013 - 12:13 am

    Hey there! Do you know if they make any plugins to safeguard against hackers?

    I’m kinda paranoid about losing everything I’ve worked hard on.
    Any suggestions?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: